0,00 zł

Brak produktów w koszyku.

Strona główna Blog Strona 20

Uwaga na… Listerię wykrytą w wędlinach

0

W mielonce tyrolskiej marki Kraina Wędlin z Biedronki wykryto bakterię Listeria monocytogenes. Sprawdź, która partia wędlin jest skażona i co może grozić po jej zjedzeniu.

 

W wyniku działań urzędowych Inspekcji Weterynaryjnej w jednej partii mielonki tyrolskiej Kraina Wędlin wykryto bakterie Listeria monocytogenes.

 

„Spożycie żywności zanieczyszczonej Listeria monocytogenes może prowadzić do choroby zwanej listeriozą” – ostrzega Główny Instektorat Sanitarny.

 

Sprawdź, czy nie kupiłeś tego produktu!

 

Jeśli masz w domu mielonkę tyrolską Kraina Wędlin, sprawdź numer jej partii. Groźną bakterię wykryto w produkcie z następującej partii: 02035S. Termin przydatności do spożycia to: 11.08.2020 i 12.08.2020. Producentem skażonej wędliny jest firma Sokołów S.A.

 

Wskazanej wyżej wędliny nie wolno jeść. Jeśli już ją zjadłeś i zauważysz u siebie objawy listeriozy, skontaktuj się z lekarzem.

 

Producent musi wycofać powyższą partię wędliny ze sklepów i ją zniszczyć.

 

Jakie są objawy listeriozy?

 

Listeria monocytogenes nazywana bakterią lodówkową, rozmnaża się nawet w temperaturze 3°C. A więc przechowywanie żywności w lodówce nie uchroni nas wcale przed tym drobnoustrojem. Szczególnie niebezpieczne są produkty, które długo przechowuje się w lodówce i nie poddaje działaniu wysokiej temperatury przed spożyciem, w tym wędliny.

 

Różne osoby są w różnym stopniu podatne na szkodliwe działanie listerii. Dorośli i zdrowi ludzie zwykle nie chorują. Jednak u osób starszych, z obniżoną odpornością i małych dzieci zjedzenie Listerii może spowodować listeriozę. To poważna infekcja, która objawami przypomina nieco grypę: gorączka, bóle mięśni, niekiedy mdłości, ból głowy i zaburzenia równowagi – to najczęstsze symptomy listeriozy. Listeria może też oddziaływać na centralny układ nerwowy i serce. U osób starszych i z obniżoną odpornością na skutek zakażenia może dochodzić do zapalenia opon mózgowych, mózgu i sepsy.

 

Listerioza jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży – może bowiem prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych dziecka, przedwczesnego porodu, a nawet poronienia – mimo że objawy u kobiety mogły być bardzo słabe, przypominające lekkie przeziębienie.

 

Leczenie listeriozy polega na podawaniu antybiotyków, mimo to część przypadków infekcji kończy się śmiercią. Dotyczy to głównie osób starszych oraz cierpiących na poważne schorzenia. 

„

Test kasków rowerowych, na deskę i rolki: Wyglądają dobrze, chronią dostatecznie

8 KASKÓW W TEŚCIE: Kask musi nie tylko chronić, ale też dobrze wyglądać – takie są preferencje młodych użytkowników kasków rowerowych, do jazdy na deskorolce i na rolkach. Jak wyglądają, każdy widzi, ale jak chronią? Ten test dał odpowiedź!

Osiem kasków zostało poddanych szczegółowym badaniom, w których eksperci ocenili, jak kaski chronią podczas wypadku, a także porównali komfort ich noszenia i łatwość użycia, odporność na wysoką temperaturę oraz zawartość szkodliwych substancji. Oto wyniki:

Tańszy nie znaczy gorszy

Wnioski, jakie płyną z testu przeprowadzonego przez niemiecki automobilklub ADAC, są generalnie pozytywne: wszystkie kaski zdały egzamin. Nawet, kiedy mocno uderzysz głową w krawężnik, ale masz na sobie dowolny kask z testu, jesteś chroniony. Co prawda ochrona jest w stopniu dostatecznym, ale to wystarczy. Również w kaskach, które uplasowały się na samym końcu tabeli, na taką ochronę możesz liczyć.

Testowane kaski: Abus Scraper 3.0, Alpina Airtime, Bell Local, Btwin Teen 520, Giro Quarter FS, KED 5forty, Nutcase Street Gen3, Uvex HLMT 4 cc

Pułapka na seniorów

Starsi konsumenci są często narażeni na nieuczciwe praktyki podczas sprzedaży na prezentacjach. Handlowcy wykorzystują ich problemy ze zdrowiem, żeby naciągnąć ich na zakup.

Ostatnio takie właśnie praktyki stosowała firma Quantumlive. Zapraszała na spotkania, podczas których miały odbyć się bezpłatne badania diagnostyczne przy pomocy urządzenia AM Scan lub metodą R. Volla. Jednak AM Scan nie jest wyrobem medycznym przeznaczonym do oceny stanu zdrowia, a osoby wykonujące rzekome badania nie miały uprawnień do przeprowadzania diagnostyki. Konsumenci dopiero po „badaniu” byli informowani pisemnie, że jego wynik nie może odzwierciedlać rzeczywistego stanu zdrowia i nie zastępuje badań medycznych. Handlowcy przedstawiali im także ofertę zakupu urządzeń do magnetoterapii.

Kary dla nieuczciwych firm

– Na pokazy handlowe, które są organizowane pod pretekstem bezpłatnych badań medycznych, przychodzą często osoby starsze, o złym stanie zdrowia. Łatwo nimi manipulować i namawiać je do zakupu produktów, które rzekomo miałyby im pomóc. Niedopuszczalne jest zapraszanie konsumentów na pseudobadania, które w rzeczywistości nie mają żadnej wartości diagnostycznej – mówi Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który nałożył ponad 114 tys. zł kary na nieuczciwą firmę. Uznał, że spółka Quantumlive naruszyła zbiorowe interesy konsumentów, wprowadzając ich w błąd w telefonicznych zaproszeniach.

– To już kolejna decyzja dotycząca nieuczciwych pokazów handlowych. Będziemy nadal przyglądać się takim praktykom i karać nieuczciwe firmy – dodaje Tomasz Chróstny.

Uwaga na… fasolkę w nieszczelnych puszkach!

Dwa rodzaje fasolki w puszkach popularnej marki są wycofywane ze sklepów w Polsce. Powód? Brak hermetycznego zamknięcia. Może to stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów.

 

Ze względu na niewłaściwą jakość opakowania producent podjął decyzję o wycofaniu całych partii dwóch produktów, które mogły zostać dotknięte tym problemem.

 

Dwa produkty z defektem to: Fasolka po bretońsku 425g oraz Indyjska fasolka curry 425g. Jeśli masz w domu taką fasolkę marki Bonduelle, koniecznie sprawdź na opakowaniu jej oznakowanie. Jeśli jest takie, jak podajemy poniżej, nie spożywaj jej.

 

Chodzi o „Polską fasolkę po bretońsku” 31/03/24 RHG042510.14 L 07/05/2020 019 Hx* (x może być 1,2,3,4,5,6 lub 7) z oznaczonym czasem produkcji z przedziału godz. od 02:40 do 07:20;

 

oraz:

 

„Indyjską fasolkę curry”: 31/03/24 RHG042510.25 L07/05/2020 019 Hx czas produkcji z przedziału od 21:40 do 23:35, a także 31/03/24 RHG042510.14 L 07/05/2020 019 Hx czas produkcji z przedziału godz. od 01:45 do 06:35.

 

Puszki wyżej wymienionych partii fasolki mogą nie być hermetycznie zamknięte. Ich zjedzenie może wiązać się z zagrożeniem zdrowia. 

„

Dobre i tanie

23 FOTELIKI SAMOCHODOWE W TEŚCIE: Dobrze ocenione foteliki kupisz już za niewiele ponad 300 zł. Ale żeby dobrze wybrać, sprawdź wyniki tego testu, bo za ponad 1000 zł możesz trafić na fotelik, który jedynie dostatecznie ochroni Twoje dziecko przed skutkami wypadku.

Fotelik samochodowy to przełomowy wynalazek. Od kiedy wprowadzono obowiązek ich stosowania (w Polsce było to w 1999 r.) śmierć dzieci w wyniku wypadków komunikacyjnych spadła o 90%. Tylko jaki fotelik wybrać, żeby rzeczywiście spełniał swoją funkcję? W sklepach jest zatrzęsienie przeróżnych modeli różniących się cenami i jakością. W najnowszym teście większość fotelików eksperci ocenili dobrze. Jeden jest nawet bardzo dobry. Ceny dobrych fotelików zaczynają się już od 369 zł. Ale na jednym foteliku się nie skończy. Dlaczego? Dzieci rosną, więc potrzebują co najmniej dwóch fotelików do momentu, aż skończą 12 lat, kiedy to obowiązek jeżdżenia w foteliku ustaje.

Testowane foteliki: Besafe iZi Twist, Besafe iZi Twist B, Britax Römer Dualfix 2 R, CBX Xelo, CBX Yari, Chicco Fold & Go i-Size, Cybex Pallas B-Fix, Cybex Solution B-Fix, Cybex Solution Z i-Fix, Joie i-Snug, Joie i-Snug + i-Base Advance, Joie i-Venture, Kinderkraft Oneto 3, Maxi-Cosi Beryl, Maxi-Cosi Coral, Maxi-Cosi Coral + FamilyFix 3, Maxi-Cosi Kore, Maxi-Cosi Kore Pro, Mifold Hifold Fit and Fold Booster, Nuna Pipa Next, Nuna PipaNext + Pipa Next Base, Silver Cross Dream, Silver Cross Dream + Dream i-Size Base

Dobry blender może być tani

50 BLENDERÓW KIELICHOWYCH W TEŚCIE: Polacy pokochali zielone koktajle. I bardzo dobrze – to samo zdrowie! Chcesz dołączyć do zielonego trendu? Wybierz blender, który idealnie zmiksuje składniki twojego koktajlu. A jeśli dodatkowo zależy ci na kruszeniu lodu, miksowaniu puree czy siekaniu, również znajdziesz dobre blendery wśród 50 przetestowanych.

50 blenderów stanęło w szranki w laboratorium. Każdy z nich musiał w jak najkrótszym czasie zmiksować na gładko: jabłka, banany i seler naciowy. Swoją drogą można pozazdrościć badaczom, którzy – po tym jak już dokonali pomiarów wielkości cząsteczek pozostałych w koktajlach – mogli skonsumować przygotowane w ramach badań smoothie. Większość blenderów znakomicie poradziła sobie z zadaniem. Różnice w gładkości koktajli były co najwyżej minimalne… z dwoma wyjątkami.

W ramach testu sprawdzono też między innymi łatwość obsługi blenderów, hałas, solidność wykonania, zużycie prądu i bezpieczeństwo ich użytkowania.

Testowane blendery: Bosch MMB43G2B, Bosch MMB64G6M, Bosch MMB65G5M, Bosch MMB66G7M, Bosch MMBH6P6B Vitaboost, Bosch MMBM7G2M Vitastyle Mixx2Go, Bosch MMBV625M, Bosch Vitastyle Mixx2Go, Braun JB 3060, Braun JB7192, Cecotec Power titanum 1250, Cecotec Power Black Titanium 1800, Clatronic SM 3593, Domo DO492BL, Domo DO495BL, Domo XPower DO700BL, Electrolux ESB2500, ETA 4011 90010 Blendic, Inventum NB435B, Jata BT609, Kenwood BLP900BK, Kenwood BLX50BK, Kenwood SMP060WG 2 GO Sport, KitchenAid 5KSB1585EOB, KitchenAid Artisan 5ksb5553EOB, KitchenAid 5KSB8270, Moulinex LM1A0D10, Moulinex LM811D10, NutriBullet RX 1700 Series, Orava RM-1000, Philips HR3573/90, Philips HR3652/00 Avance, Philips HR3655/00 Avance, Philips HR3756/00, Philips HR3868, Princess High Speed Deluxe, Russell Hobbs Desire Blender 24720-56, Russell Hobbs Mix & Go, Sencor SNB 4301RD, Smeg BLF 01 BLEU, Tefal BL181D, Tefal BL4201, Tefal BL4388, Tefal BL8111, Tristar BL-4435, Versapers Vacublend Action Red, Vitamix PRO 750, WMF Kult Pro High Speed Blender 04.1663.0011

Jakie baterie wybrać i jak ich używać

0

W ostatnim czasie spędzamy więcej czasu w domach. Częściej niż dawniej używamy przeróżnych sprzętów, które wymagają baterii. Jak w pełni wykorzystać ich moc? I jak obchodzić się z bateriami, żeby służyły nam bezpiecznie i jak najdłużej?

Oto wszystko, co powinieneś wiedzieć o bateriach.

Jak prawidłowo korzystać z baterii?

1. Jeżeli urządzenie wymaga dwóch baterii lub więcej, należy zawsze używać baterii tego samego typu

Nie wolno mieszać starych baterii z nowymi, a gdy to tylko możliwe, wykorzystuj baterie pochodzące z tego samego opakowania (z tą samą datą ważności). W tym samym urządzeniu nigdy nie należy mieszać baterii różnych marek, ponieważ mają one różny skład i różny poziom mocy. Mieszanie baterii może spowodować wadliwe działanie urządzenia i doprowadzić do wycieku baterii, a tego nie chcemy, prawda?

2. Z bateriami obchodź się ostrożnie

Uważaj, żeby nie zarysowywać baterii, nie rzucaj nimi, nie upuszczaj, ani nie narażaj na działanie ciepła (lepiej nie zostawiaj ich w samochodzie w upalny dzień). Nie wolno też podejmować próby rozmontowania baterii. W ten sposób można bowiem zrobić sobie poważną krzywdę i zanieczyścić środowisko.

3. Trzy podstawowe zasady przechowywania baterii
a) Wysoko i w bezpiecznym miejscu: baterie należy przechowywać z dala od dzieci oraz od miejsca wystawionego na bezpośrednie działanie słońca.
b) W miejscu suchym: z dala od wilgoci.
c) W pojemniku z nieprzewodzącego materiału: z dala od biżuterii oraz innych metalowych przedmiotów.

Jeżeli baterie są przechowywane we właściwy sposób, zwykle zachowują swoją moc. Jeśli przez dłuższy czas nie będziesz korzystać z danego urządzenia (np. w zimie), lepiej wyjmij z niego baterie. Większość urządzeń stworzona jest tak, że co jakiś czas wewnętrznie „kontroluje” prawidłowość działania. Kontrole te wymagają niewielkich ilości energii – jeżeli występują zbyt często, może dojść do wycieku baterii.

4. Jak wybrać baterie pasujące do urządzenia?

Jeśli urządzenie wymaga baterii AA, należy korzystać wyłącznie z ogniw tego typu. Mniejsze po prostu nie będą działać. Możesz oczywiście wykorzystać adapter, aby zmienić mniejsze baterie (rozmiar A) na C lub D.

Jak prawidłowo wybrać baterie?

1. Więcej czasu na zabawę

Niemal co piąta dziecięca zabawka wymaga zasilania bateriami. Dzieci chętnie bawią się krótkofalówkami, robotami i wieloma innymi zabawkami na baterie – tego rodzaju produktów jest dziś znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Tylko jakie baterie będą najlepsze i najbezpieczniejsze do zabawek? Jakie baterie wybrać, żeby nie doszło do wycieku? Aby radość z zabawy mogła trwać jak najdłużej, wybierz baterie o długiej żywotności, odpowiednie do urządzeń zużywających średnie i duże ilości energii.

2. Pad, który nie pada

Nowe bezprzewodowe gamepady wznoszą doznania graczy na zupełnie nowy poziom. W końcu ważna jest nie tylko moc postaci, ale i graczy, którzy się w nie wcielają! Dla zagorzałych graczy najlepszym wyborem będą baterie wielokrotnego ładowania. Dzięki nim zminimalizujesz ryzyko nieoczekiwanego zakończenia gry. Przy okazji jest to rozwiązanie przyjazne dla środowiska. Zamiast generować kolejne odpady, możesz wielokrotnie – nawet ponad tysiąc razy – ładować te same baterie, oszczędzając w ten sposób czas, pieniądze i… naszą planetę. Baterie wielokrotnego ładowania sprawdzą się też w wielu innych urządzeniach, których często używasz.

Wskazówki opracowane na podstawie materiałów Panasonic

Uwaga na… Salmonellę w popularnym sezamie

0

Bakterie Salmonella wykryto w próbce sezamu Kresto. Jego spożycie może spowodować zatrucie pokarmowe. Sprawdź, czy nie masz zanieczyszczonej partii sezamu w domu.

 

Bakterie w sezamie Kresto wykryła Państwowa Inspekcja Sanitarna w trakcie kontroli. Zbadano pięć próbek. Salmonella Amsterdam i Salmonella Livingstone znajdowały się w jednej z nich. Chodzi o sezam marki Kresto w opakowaniach 200 g o numerze partii: L200551V464, kraju pochodzenia: Indie i dacie przydatności do spożycia: 31.08.2021.

 

Jeśli masz w domu tak oznakowany sezam, nie spożywaj go. Możesz zwrócić go do sklepu.

 

Producent sezamu, firma Vog Polska Sp. z o.o. rozpoczęła wycofywanie kwestionowanej partii sezamu ze sklepów. Informuje też swoich klientów o zaistniałej sytuacji oraz możliwości dokonywania zwrotu produktu.

Jaką pralkę wybrać? To musisz wiedzieć, zanim kupisz!

30 PRALEK W TEŚCIE: Pralka ładowana od frontu, ładowana od góry, dla dużej rodziny, dla singla, dobra do 1400 zł, ale też dostateczna za ponad 2000 zł – takie pralki znajdziesz w tym teście. Jaką pralkę wybrać? Sprawdź w tabeli z wynikami!

Z testu dowiesz się też, która pralka pierze bardzo dobrze, a która jedynie miernie; która najlepiej wiruje i która w ogóle nie radzi sobie z płukaniem. W teście porównaliśmy także zużycie wody i energii elektrycznej przez poszczególne pralki, oceniliśmy łatwość ich obsługi oraz wykonaliśmy jeszcze parę innych badań, z których dowiesz się, jaka pralka jest najlepsza dla Ciebie.

Coraz większe bębny

Większość pralek w teście to modele ładowane od frontu. To najczęściej spotykany i najbardziej popularny rodzaj pralek. Panel takiej pralki oraz pojemnik na detergent również znajdują się na froncie urządzenia.

Standardowe wymiary pralek ładowanych od frontu to: 60 cm szerokości, 85 cm wysokości i 57-69 cm głębokości. Przed zakupem pralki zawsze dokładnie zmierz miejsce, w jakie ma się zmieścić w twoim domu.

Rozmiar bębna w testowanych pralkach waha się od 5 do aż 10,5 kg. W porównaniu z naszym poprzednim testem, który opublikowaliśmy w 2018 roku, bębny pralek urosły o kolejne pół kilo. Zwiększanie bębnów pralek to stały trend, którego – jak na razie – końca nie widać.

Ale czy jest sens kupować pralkę o tak dużej pojemności? Dla rodziny dwu-, trzyosobowej w zupełności wystarczy pralka o ładowności 5-7 kg. Z tego testu dowiesz się, jaką pralkę wybrać…

Testowane pralki: AEG L6FBKIEL, BEKO WTV8744XW DOS, Bosch WAT28638IT, Candy CSS4 1382 D3/2-S, Candy CST G384D-47, Candy GVS159TWHCR3/1-S, Candy RO14104DXH5/1-S, Candy RO41276DWHC6/1-S, ECG EWF 1280 IDA, Electrolux EW6F38MW, Gorenje WE743, Grundig GWN47430CS, Haier HW70-BP1439, Hoover DXOA 48AHC7-01, Hoover DXOA 69AHC3-S, Indesit BTWD61053, LG F4J5VN3W, LG F4J6JY0W, LG F4WV408S0E, LG F4WV510S0, LG F4WV710P1, LG F4WV909P2, LG F4WV910P2, LG FH2J3TDN0, Miele WWD320, Sharp ES-HFH814AW3, Whirlpool AUTODOSE 9425, Whirlpool AWE 50510, Whirlpool FWG 81284 WB SPT, Whirlpool TDLR65230

Zdrowa opalenizna

Zdrowy sposób na opaloną skórę? Tak, on istnieje! Wystarczy sięgnąć po samoopalacz. Przeczytaj nasz przewodnik po samoopalaczach, a dowiesz się, co zrobić, żeby uniknąć żółtych plam na skórze. Zdradzamy też, dlaczego na każdego ten sam samoopalacz działa zupełnie inaczej. No i odpowiadamy, na jakiej zasadzie ten kosmetyk w ogóle działa.

Nie chcesz rezygnować z opalonej skóry, a jednocześnie pragniesz uniknąć konsekwencji promieniowania słonecznego: szybszego starzenia się skóry, zmarszczek, przebarwień, a już na pewno nowotworów? A może chcesz uzyskać letnią opaleniznę jeszcze przed latem, żeby po zrzuceniu ciepłych ubrań od razu mieć cerę niczym muśniętą słońcem? W takim razie czytaj dalej, a dowiesz się, jak uzyskać najlepszy efekt.

Nie zawsze warto wierzyć reklamie

Producenci zapewniają, że opalenizna z samoopalacza będzie wyglądać naturalnie, będzie równomierna i bez brzydkich plam. Czy możemy ufać tym zapewnieniom? Nie do końca i nie w przypadku każdego produktu. Jakość nie zależy tu też od ceny: niekiedy drogie markowe samoopalacze mogą okazać się gorsze od tańszych produktów. Najlepiej samoopalacz wypróbować jeszcze przed kupnem. Posmaruj nim w sklepie wewnętrzną część przedramienia, po czym odczekać kilka godzin. Tyle czasu samoopalacz potrzebuje na to, by zaczął działać, czyli by przyciemnił skórę.

Nie ma co kierować się też sugestiami znajomych. Dlaczego? Bo na skórę każdego z nas samoopalacz zadziała nieco inaczej. Wszystko zależy od jej kwasowości, a także od grubości warstwy naskórka (im jest grubsza, tym uzyskany kolor będzie ciemniejszy) oraz od rodzaju i ilości poszczególnych aminokwasów w naszej skórze.

Najczęściej wymieniane wady opalenizny z tubki to: odcień zbyt żółty, zbyt jasny lub nierównomierny oraz ciemniejsze plamy. Tych ostatnich możesz uniknąć, jeśli prawidłowo posmarujesz się samoopalaczem. A wbrew pozorom i – często również zapewnieniom na opakowaniach – zaaplikowanie samoopalacza wcale do prostych nie należy. Trzeba przestrzegać kilku zasad (patrz poniżej dodatek do artykułu pt. „5 zasad stosowania samoopalacza”).

Jak to działa?

To, że nasza skóra ciemnieje pod wpływem samoopalacza, zależy od zupełnie innych reakcji niż kiedy wystawiamy skórę na słońce. Działanie promieni słonecznych powoduje bowiem wydzielanie się ciemnego pigmentu – melaniny. Samoopalacz zaś pozwala uzyskać przyciemnienie skóry dzięki substancjom chemicznym, zawartym w jego składzie.

Główna substancja aktywna samoopalacza to dihydroksyaceton (DHA) – rodzaj cukru stworzony w laboratorium, który występuje też w przemianie materii u człowieka. DHA wchodzi w reakcje chemiczne z aminokwasami z warstwy rogowej (a więc zewnętrznej) naskórka. W wyniku tego zabarwia go na brązowo. Efekty tej reakcji widać dopiero po dwóch, trzech godzinach, a po czterech do sześciu są one zakończone. U niektórych efekt widać dopiero po kilkukrotnym użyciu. A 10-15% ludzi w ogóle nie reaguje na DHA. Prawdopodobnie nie mają wystarczającej ilości potrzebnych do reakcji aminokwasów w swoim naskórku.

Do niektórych samoopalaczy producenci dodają inny rodzaj cukru: erytrulozę, która – jak zapewniają reklamy – ma mieć lepsze działanie brązujące.

Jak zachować opaleniznę na dłużej?

Opaleniznę z tubki nanoś na skórę co kilka dni, jeśli chcesz, by nie znikła. To, jak szybko znika, zależy też od indywidualnych własności twojego naskórka, a ściślej – od tego, jak szybko naskórek się złuszcza.

Niektórych w samoopalaczu może drażnić niemiły zapach. Tak pachnie DHA. Na szczęście w nowoczesnych produktach zapach ten jest zagłuszany przez dodawane związki zapachowe. Pamiętaj jednak, by nie zostawiać opakowania z samoopalaczem na słońcu, ponieważ DHA nie jest na to odporny.

Uwaga na ubranie!

Kolejna sprawa, na którą musisz uważać, kiedy używasz samoopalacza, to plamy, jakie ten kosmetyk może pozostawić na ubraniu, jeśli dopuścisz do jego zetknięcia się z materiałem.

Na opakowaniach wielu produktów zamieszczone jest ostrzeżenie, by nie dopuścić do kontaktu z ubraniem, a najlepiej po wsmarowaniu samoopalacza w ciało odczekać jakiś czas, zanim ponownie się ubierzesz. Na szczęście plamy po samoopalaczu w większości przypadków są łatwo spieralne.

A zatem mimo wszystkich swoich wad, samoopalacz ma nad słońcem jedną niezaprzeczalną i bardzo istotną zaletę: nie szkodzi zdrowiu. Pamiętaj tylko, że opalenizna z samoopalacza w żadnym stopniu nie chroni od oparzenia słonecznego. Nie zniweluje też szkodliwego wpływu promieniowania słonecznego na skórę. Nie wytwarza bowiem naturalnego pigmentu skóry, a to on jest naszą naturalną ochroną przed zbytnim napromieniowaniem. Skóra brązowa od samoopalacza nie może się więc na słońcu obyć bez kremu ochronnego z filtrem przeciwsłonecznym.