0,00 zł

Brak produktów w koszyku.

Strona głównaTestyTEST - MotoryzacjaNajlepsze i najgorsze foteliki

Najlepsze i najgorsze foteliki

Opublikowano:

spot_img

28 FOTELIKÓW W TEŚCIE: Bezpieczne i wygodne – takie są najlepsze foteliki samochodowe. Ale nie każdemu producentowi udaje się osiągnąć ten ideał. Jeden fotelik z testu okazał się niebezpieczny! Na szczęście jest i pięć ocenionych bardzo dobrze.

Dzieci są szczególnie zagrożone w samochodzie. Już zderzenie z prędkością 30 km/h może być dla nich śmiertelne. Delikatne ciało dziecka często nie wytrzymuje dużych sił bezwładności, jakie powstają podczas wypadku. Fotelik samochodowy ma za zadanie chronić je wtedy przed najgorszym. A żeby chronił skutecznie, musi mieć właściwą konstrukcję, być idealnie dopasowany do wzrostu i budowy malucha oraz prawidłowo zamontowany w samochodzie.Okazało się, że nie każdy z przetestowanych fotelików zapewnia bezpieczeństwo – jeden jest niedostateczny…

Zagadka Isofix

W ramach testu badacze ze specjalistycznego laboratorium sprawdzili dokładnie wszystko, co możliwe w fotelikach samochodowych – od ich bezpieczeństwa podczas wypadku, poprzez łatwość obsługi i ergonomię, a skończywszy na zawartości szkodliwych substancji w częściach fotelików, z którymi dziecko ma styczność.

Okazało się, że jakość dostępnych w sklepach fotelików bardzo się różni: Pięć ocen bardzo dobrych, jedna niedostateczna – przekrój jakościowy jest ogromny. Co więcej, zachowanie się fotelika podczas wypadku zależy w dużej mierze od sposobu jego montażu w samochodzie. Foteliki dla najmniejszych dzieci można montować albo za pomocą samochodowych pasów bezpieczeństwa, albo na specjalnej bazie za pomocą zaczepów Isofix, które mocują fotelik bezpośrednio do karoserii samochodu. Ten sam fotelik przypięty pasami może mieć zupełnie inne wyniki w testach zderzeniowych niż wtedy, kiedy znajduje się na bazie.

Testowane foteliki: ABC Design Risus, AxkidDuofixIsofix, BesafeiZi Go X1, ChiccoOasys 1 Isofix, Concord Airsafe, Concord Ultimax.2 Isofix, Cybex Aton 2, Cybex Aton Q, Cybex Juno 2-Fix, Cybex Pallas 2-fix, Cybex Solution X2-fix,Graco Assure,Jane Matrix Light 2, Kiddy Cuiserfix Pro, Kiddy Evolution Pro 2, Kiddy Guardian Pro 2,Kiddy Phoenixfix Pro 2 Isofix, Maxi Cosi 2wayPearl, Maxi Cosi Pebble, Nania I-Max SP Isofix, Peg Perego Primo Viaggio SL, Peg PeregoViaggio 1 Duo-Fix TT, RecaroPrivia, Römer Baby-Safe plus SHR II, Römer Dual-Fix Isofix, RömerKidfix XP Sict, Römer Max-Fix 2 Isofix, RömerKidfix XP Isofix

Przykład? To choćby Recaro Privia. Zamontowany na bazie Isofix spisywał się najlepiej w teście, ale już kiedy przypięto go pasami, uzyskał ocenę o pół stopnia niższą.

Choć większość fotelików okazała się bezpieczniejsza, kiedy są zamontowane na bazie Isofix, wcale nie jest regułą, że Isofix daje większą ochronę. I tak na przykład fotelik Jane Matrix Light 2 bez bazy spisywał się w teście lepiej niż z bazą. Podobnie ABC Design Risus, który przypięty pasami bezpieczeństwa chroni dziecko podczas wypadku jeszcze w stopniu dostatecznym. Ale kiedy badacze z laboratorium zamontowali go z bazą Isofix, w ogóle nie przeszedł testu zderzeniowego! Okazało się, że nie chroni dziecka ani podczas zderzenia bocznego, ani czołowego.

Na szarym końcu rankingu

Wśród najniżej ocenionych fotelików znalazły się jeszcze trzy inne modele – ocenione miernie. Pierwszy z nich to Jane Matrix Light 2 z bazą Isofix, któremu trzeba było obniżyć ocenę za skomplikowany montaż. Drugi mierny fotelik to Axkid Duofix Isofix – w nim badacze odnotowali podwyższone ryzyko obrażeń ciała dziecka w razie zderzenia czołowego. I w końcu trzeci mierny model w teście – to Römer Dual-Fix Isofix. Jego pas jest zbyt długi, by można było nim przypiąć noworodka. A przecież to fotelik przeznaczony dla dzieci od momentu urodzenia.

Pierwszy fotelik według nowej normy

W tym teście po raz pierwszy przebadany został nowy rodzaj fotelika – zgodny z normą i-Size. Te nowe unijne wytyczne nie są co prawda obowiązkowe dla producentów, ale określają alternatywne, bardziej zaostrzone standardy bezpieczeństwa (patrz dodatek do artykułu „Norma i-Size: Co zmieni się w fotelikach?”). Na czym polega zmiana? Otóż według normy i-Size to wzrost dziecka decyduje o wyborze określonego fotelika, a nie waga, jak dotychczas. Poza tym dzieci do 15. miesiąca życia jeżdżą w fotelikach i-Size tyłem do kierunku jazdy.

Nasza rada
 
Dla niemowląt: Najlepszy w teście fotelik jest przeznaczony właśnie dla najmłodszych pasażerów. To Recaro Privia montowany na bazie Isofix. Model ten wraz z bazą kosztuje 1238 zł.
 
Dla małych dzieci: Bardzo dobrze zostały ocenione dwa foteliki: Cybex Juno 2-Fix za 749 zł i Kiddy Phoenixfix Pro 2 Isofix za 1299 zł.
 
Alternatywa: Dla dzieci ważących od 9 do 36 kg polecamy również Kiddy Guardian Pro 2 za 819 zł oraz Cybex Pallas 2-fix, na który trzeba wydać 1159 zł. Nieco starsze dzieci, ważące od 15 do 36 kg, można posadzić w fotelikach: Cybex Solution X2-fix za 699 zł, Kiddy Cuiserfix Pro za 649 zł lub jednym z dwóch modeli Römer Kidfix XP: Sict za 790 zł albo Isofix za 645 zł.

W naszym teście znalazł się już jeden model i-Size – to Maxi Cosi 2wayPearl. Jest przeznaczony dla maluchów mierzących od 67 do 105 cm, co odpowiada klasie wagowej I (od 9 do 18 kg). To oznacza, że fotelik ten nadaje się dla dzieci w wieku od około dziewięciu miesięcy do czterech lat.

Jak wypadł nowy fotelik w teście? Okazał się o pół noty słabszy od najlepszych modeli z klasy I, czyli od Cybex Juno 2-Fix i Kiddy Phoenixfix Pro 2 Isofix.

Tyłem bezpieczniej

Niemniej jednak foteliki i-Size mogą poprawić bezpieczeństwo małych pasażerów. Jak już zaznaczyliśmy, zgodnie z nową normą dzieci do 15. miesiąca życia muszą być przewożone tyłem do kierunku jazdy. Takiego uregulowania nie ma w stosunku do dotychczasowych fotelików dla najmłodszych – do ukończenia drugiego roku życia. Mimo to w aktualnym teście nie ma żadnego fotelika przeznaczonego dla tych najmniejszych dzieci, który można by było zamontować inaczej niż właśnie tyłem do kierunku jazdy. A zatem producenci wyprzedzili normę – od dawna produkują foteliki, w których, zgodnie z testami, dzieci są najbezpieczniejsze.

Inaczej jednak sprawa wygląda z fotelikami z klasy wagowej I, które również przeznaczone są dla dzieci między dziewiątym a 15. miesiącem życia. Otóż żaden z modeli z testu nie może być montowany tyłem do kierunku jazdy. A trzeba tu zaznaczyć, że dziecko przewożone tyłem do kierunku jazdy ucierpi najmniej w przypadku zderzenia: badania wykazały, że ryzyko odniesienia obrażeń jest znacznie mniejsze, jeśli dziecko siedzi tyłem do kierunku uderzenia. A zderzenie czołowe jest znacznie częstsze niż uderzenie tyłem.

Słaba klasa

Dla dzieci ważących od 9 do 25 kg (klasa wagowa I/II) niestety nie ma ani w tym, ani w naszych poprzednich testach żadnego modelu, który z czystym sumieniem moglibyśmy polecić.

Jeśli twój maluszek waży właśnie tyle, lepiej wybierz fotelik z klasy I/II/III (od 9 do 36 kg). Po pierwsze znajdziesz model, który będzie bezpieczny, a po drugie – fotelik wystarczy wam na dłużej.

Możesz też wybrać fotelik z klasy wagowej I (od 9 do 18 kg), a kiedy dziecko podrośnie, od razu posadzić je w foteliku z klasy II/III (od 15 do 36 kg).

Wygodna podróż

Wiadomo, bezpieczeństwo w fotelikach jest najważniejsze. Ale to nie wszystko. O tym, jak istotna jest wygoda dziecka, dobrze wie każdy rodzic. Dopiero gdy siedzisko jest skrojone na ciało malucha, tapicerka nie jest ani za twarda, ani za miękka, a pasy w żadnym miejscu nie uciskają, mały pasażer będzie mógł spokojnie podróżować. A może nawet usnąć…

Norma i-Size: Co zmieni się w fotelikach?
 
Rodzice zapewne coraz częściej będą słyszeć nowy termin: i-Size. Co on oznacza?
 
i-Size to foteliki samochodowe zgodne z nową unijną normą (UN R129). Dzięki niej dzieci przewożone w samochodzie mają być bezpieczniejsze.
 
Czym różni się fotelik i-Size od tych, z którymi mieliśmy do czynienia dotychczas? Otóż przede wszystkim dzieci do 15. miesiąca życia muszą być przewożone w fotelikach i-Size tyłem do kierunku jazdy. Nowa norma jest też surowsza w przypadku zderzenia bocznego. Poza tym rozmiar fotelika i-Size dobiera się do wzrostu dziecka, a nie jak dotychczas, do jego wagi.
 
Foteliki i-Size mają jednak też wiele cech wspólnych z tradycyjnymi fotelikami. Choćby tą, że są mocowane za pomocą systemu Isofix. Dlatego można spotkać się również z innym określeniem nowego standardu: „Super-Isofix”.
 
Nowa norma nie jest jednak obowiązkowa dla producentów. Nadal w sprzedaży może być oferowany stary typ fotelików. Trzeba tu zaznaczyć, że foteliki i-Size można montować w samochodach i-Size, czyli takich, które są zgodne ze standardami i-Size. Ale normalne mocowania Isofix w samochodach również pasują do fotelików i-Size.
TAK TESTOWALIŚMY
 
W międzynarodowym teście przebadano 28 dziecięcych fotelików samochodowych z klas od 0+ do III. O wyniku w teście decydowały: w 50% ocena bezpieczeństwa podczas wypadku i w 50% łatwości obsługi i ergonomii. Ocena zawartość szkodliwych substancji nie miała wpływu na ogólną ocenę jakości.
 
OBNIŻENIE OCENY
 
Jeżeli bezpieczeństwo podczas wypadku lub łatwość obsługi i ergonomia były dostateczne lub gorsze, to ogólna ocena jakości nie mogła być wyższa. Ogólna ocena bardzo dobra mogła być wystawiona tylko w przypadku bardzo dobrego wyniku za bezpieczeństwo podczas wypadku oraz za łatwość obsługi i ergonomię.
 
BEZPIECZEŃSTWO PODCZAS WYPADKU 50%
 
Badania przeprowadzano zgodnie ze standardem ECE-R 44-04. Oceniano między innymi: przemieszczanie się do przodu i do tyłu głowy oraz klatki piersiowej dziecka, a także ryzyko obrażeń brzucha. Foteliki „rosnące wraz z dzieckiem” testowano przy użyciu fantomów różnych rozmiarów, zapisując wyniki dla poszczególnych wielkości. Testy zderzeniowe z zastosowaniem nadwozia VW Golfa zamontowanego na platformie testowej udokumentowano za pomocą kamer szybkoklatkowych. Zderzenie czołowe: przeprowadzane zgodnie z normami Euro-NCAP przy prędkości 64 km/h. Zderzenie boczne: nadwozie montowane w poprzek platformy. Przy prędkości 25 km/h symulowane było zderzenie z nieruchomymi drzwiami. Bezpieczeństwo konstrukcji fotelika: trzech ekspertów oceniło ułożenie pasów i stabilność fotelika zamontowanego na siedzeniu samochodu.
 
ŁATWOŚĆ OBSŁUGI, ERGONOMIA 50%
 
Trzech ekspertów i czterech testerów sprawdziło ryzyko nieprawidłowej obsługi fotelika. Źle zamontowane siedzenie nie zapewnia dziecku bezpieczeństwa, dlatego eksperci dokładnie zbadali prawdopodobieństwo błędnego montażu, mając na uwadze, że czasami osoby używające fotelika nie są zaznajomione z jego obsługą. Trzech ekspertów oceniało sposób montażu i przypinania dzieci pasami, obudowę i dopasowanie wymiarów siedzenia, a także ilość zajmowanego miejsca w samochodzie. Jako pojazdy testowe posłużyły: Ford Galaxy (van), VW Golf (pięciodrzwiowy) i Fiat 500 (dwudrzwiowy).W ocenie ilości miejsca w foteliku i wygody oparcia głowy pomogły dzieci i specjalne modele lalek. Eksperci zbadali podnóżek, tapicerkę i pole widzenia dziecka. Pozycja siedzenia: oceniany był kąt nachylenia oparcia i ilość miejsca na nogi. Instrukcja obsługi: na podstawie obszernej listy wytycznych fachowcy sprawdzali instrukcje fotelików, m.in. pod kątem obecności ostrzeżeń wymaganych przez normy ECE, przede wszystkim dotyczących używania poduszki powietrznej. Czyszczenie i jakość wykonania: eksperci oceniali łatwość zdejmowania i czyszczenia tapicerki fotelika, wykonanie siedziska oraz wykończenie, jak np. jakość szwów.
 
ZAWARTOŚĆ SZKODLIWYCH SUBSTANCJI 0%
 
Na podstawie standardu ZEK 01.4-08 sprawdzano obecność policyklicznych węglowodorów aromatycznych. Na podstawie standardu Oeko-Tex 100 oceniano zawartość ftalanów (plastyfikatorów), związków fosforoorganicznych i bromowanych uniepalniaczy, formaldehydu, związków organicznych cyny i związków fenolowych, barwników i metali w tapicerce i pasach fotelika.

Najnowsze Artykuły

WIĘCEJ PODOBNYCH

Jaki ekspres kupić?

31 EKSPRESÓW DO KAWY W TEŚCIE: Ekspres automatyczny czy kapsułkowy? A może ręczny? Jaki...

Jaki odkurzacz jest dobry i tani?

65 ODKURZACZY W TEŚCIE: Czy droższy znaczy lepszy? Okazuje się, że w przypadku odkurzaczy...