Oferty wycieczek z reklam biur podróży zamieszczanych w gazetach nie zawsze są prawdziwe – wynika z badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii.
Połowa ofert turystycznych z reklam nie była dostępna za podaną w reklamie cenę. Okazywało się, że trzeba by za nie zapłacić od 9 do 86 funtów więcej od osoby. Wycieczka z reklamy często w rzeczywistości okazuje się też zupełnie czymś innym niż mogłoby się wydawać. Do takich wniosków doszli eksperci z brytyjskiego magazynu konsumenckiego „Which?”.
Na przykład pewna oferta specjalna wyjazdu na Cypr obiecywała siedem noclegów w hotelu czterogwiazdkowym, z bezpłatnym wypożyczeniem samochodu. Tyle że w rzeczywistości okazywało się, iż samochód za darmo można było dostać tylko na… jeden dzień. Co więcej, podczas próby zakupu reklamowanej wycieczki, pracownik biura podróży usiłował wepchnąć dziennikarzom przeprowadzającym badanie całkowicie inny hotel, do którego trzeba było dopłacić 157 funtów.
Niektóre ceny podane w reklamach zgadzały się ze stanem faktycznym, tyle tylko, że na przykład pokój był gorszy albo wyżywienie niepełne.
Co ciekawe, dwie z przeanalizowanych ofert okazały się tańsze niż w reklamach. Na przykład wycieczka do Egiptu została przeceniona z 329 funtów do 325, jeżeli miałaby odbyć się w lutym, i do 294 – jeśli wyjazd byłby w marcu.
Jak zauważa magazyn „Which?”, takie niezgodności informacji podanych w reklamach ofert turystycznych z tym, co możemy otrzymać w rzeczywistości, sprawia, że konsumenci czują się oszukiwani.