0,00 zł

Brak produktów w koszyku.

Strona głównaArtykułyAGD i RTVDeepfake: zabawa czy zagrożenie?

Deepfake: zabawa czy zagrożenie?

Opublikowano:

Widzisz swojego ulubionego aktora, który w filmiku przekonuje cię do kupienia nowego produktu? Albo dobrze znanego ci polityka, mówiącego o zagrożeniach? Czy wiesz, że to wcale nie muszą być te osoby? To może być deepfake.

Deepfake to nowa technologia rozwijająca się w ostatnim czasie bardzo szybko. Dzięki niej praktycznie każdy może stworzyć film, w którym występująca osoba nie jest prawdziwa, mimo że łudząco przypomina kogoś, kogo znasz. Cyfrowa postać może być tak bardzo podobna do znanego aktora czy światowego przywódcy, że nie sposób rozpoznać, że to fake. Mało tego! Nie tylko ludzkie oko tego nie rozpoznaje, ale nawet programy komputerowe jak na razie słabo radzą sobie z wykrywaniem deepfake’ów.

Poniżej zobaczysz na filmiku, jak wygląda deepfake.

Sztuczna inteligencja coraz inteligentniejsza

Nie od dziś mówi się, żeby nie wierzyć we wszystko, co widzimy w internecie. Ale wraz z rozwojem sztucznej inteligencji coraz łatwiej nabrać się na technologiczne sztuczki.

Od dawna znane są metody manipulacji zdjęć, jednak dopiero od kilku lat udaje się manipulować przy filmach czy dźwięku tak, że nie tracą one na jakości. Tym samym stają się nie do odróżnienia od oryginału.

Jest to możliwe dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji. To właśnie ona pozwala na to, żeby system „nauczył się” mimiki, sposobu poruszania i sposobu mówienia danej osoby. Na podstawie zebranych danych może stworzyć kopię człowieka. Oczywiście na tylko na filmie. Przynajmniej na razie.

Skąd ta nazwa?

Skąd w ogóle wzięła się nazwa „deepfake”? Pochodzi od angielskich określeń: „deep learning”, czyli „głębokie uczenie” oraz „fake”, czyli „fałszywy”.

Nie tylko do śmiechu

Łatwiej jest stworzyć deepfake z udziałem kogoś znanego. Dlaczego? Bo materiałów, w których pojawiają się celebryci, jest bardzo dużo. Zatem sztuczna inteligencja ma z czego się uczyć. Im więcej danych, tym efekt wierniejszy rzeczywistości.

Deepfake wykorzystujący celebrytów czy polityków to nie tylko śmieszne filmiki w mediach społecznościowych. Ta technologia niesie za sobą nowe zagrożenia. Jednym z nich jest zyskanie skutecznego i łatwo dostępnego narzędzia do siania dezinformacji i manipulowania ludźmi.

Twoja kopia

Czy deepfake może powstać tylko ze znaną osobą? Nie! Taki film można zrobić z każdym.

Coraz więcej z nas publikuje filmiki ze swoim udziałem w mediach społecznościowych. One wystarczą, żeby sztuczna inteligencja mogła nauczyć się naszego wyglądu, mimiki czy głosu, a następnie stworzyć naszą kopię.

Nowe narzędzie w rękach oszustów

Zagrożenia płynące z technologii deepfake nie ograniczają się do kampanii dezinformacyjnych. Deepfake daje także możliwości stosowania nowych metod oszukiwania konsumentów.

Dzięki technologii deepfake można na przykład przechytrzyć zabezpieczenia biometryczne, takie jak na przykład system rozpoznawania głosu chroniący telefon przed dostępem kogoś niepowołanego czy system identyfikacji twarzy.

Technologia deepfake to także nowe narzędzie w rękach oszustów stosujących metody phishingu.

Phishing to oszustwo interetowe znane od lat. Polega na wyłudzaniu danych lub pieniędzy przez cyberprzestępcę podszywającego się pod inną osobę lub instytucję. Dzięki temu oszust zyskuje zaufanie atakowanego.

Można sobie wyobrazić, jakie nowe możliwości daje oszustom deepfake.

Deepfake z udziałem Baracka Obamy oraz twórca filmiku

Najnowsze Artykuły

WIĘCEJ PODOBNYCH

Jaki odkurzacz jest dobry i tani?

65 ODKURZACZY W TEŚCIE: Czy droższy znaczy lepszy? Okazuje się, że w przypadku odkurzaczy...

Jaki ekspres kupić?

31 EKSPRESÓW DO KAWY W TEŚCIE: Ekspres automatyczny czy kapsułkowy? A może ręczny? Jaki...